
Dziesięć lat więzienia grozi pilotowi francuskiej awionetki, która jakby zderzyła się z samolotem premiera. "Szalonemu pilotowi" - podczas gdy ochrzciły go środki masowego przekazu - zarzuca się łamanie zasad lotnictwa cywilnego, przelot w zakazanej strefie i narażenie na zagrożenie ludzkiego życia - podaje RMF FM.
